O mnie

Blog jest dalszym ciagiem mojego akwarelowego bloga z onetu
Będę go kontynuowała tutaj

wtorek, 15 października 2013

Na leśnej fali

No rozmalowuję się pomaluśku :-)
Co prawda w niedzielę wywaliłam kolejny obrazek (na pełnym formacie) ale wczorajsze malowanie postanowiłam zostawić do dziś i dziś rano zmyłam to, co mi się nie podobało i podeszłam ponownie :)
większość utrwalona na filmie jest aktualna :)
poniżej obrazek z dwudniowego malowania





















Pozdrawiam Gości i obiecuję kolejny filmik :D

sobota, 12 października 2013

Wspomnienie początka i końca lata :-)

No i zmalowałam obrazki dwa :-)
Jeden dzięki Belli - bo mnie zmobilizowała i w dniu zbierania prac na wystawę zmalowałam
"Impresję z kościołem w tle" wielkości 70x45 cm - bo taką miałam ramkę wolną i paspartka :D
Ten obrazek chodził za mną od początku czerwca - widok z drogi koło Pieczysk - wspomnienie pleneru akwarelowego:-)


To było we czwartek,a dziś, dwa dni później namalowałam wspomnienie ze Zdbic - kawałek boru świerkowego wg fotki Koki :-)
Też taki wielki
Kręciłam dziś filmik z malowania tej akwarelki zapraszam :)
filmik

Tymczasem pozdrawiam serdecznie Gości i całuję ciepło Bellę i Kokę :-)

niedziela, 29 września 2013

Wrzesień mija :-)

A ja naładowana nową energią i chęcią do malowania, no i niestety siadły mi korzonki ... W Zdbicach przemarzliśmy na maxa, ale za to ile pozytywnej energii od brzóz i Romków !!!
Chyba wrócę do malowania:-)
Tym bardziej, że kilka dni temu dowiedziałam się pocztą pantoflową, a dziś przeczytałan na własne oczy że (cytat):
"24/09/2013 19:20

Jolu, byłam dzisiaj na wykładzie na temat akwareli.

I miło mi donieść, że Pani profesor posłużyła się czterema twoimi pracami ( "Pasmowo", "Piwonie", "Sąsiedzi", "Wiosna w Sulęcinie") jako przykładami świetnej akwareli. Zostałaś umieszczona obok Turnera, Fałata, paru Anglików, Holendrów. Z Polski jeszcze wymieniła Jasiewicza, Sandreusa i Ludwina."

Baaaaardzo pozytywna wiadomość :-)

A dziś w poczcie przeczytałam (też z opóźnieniem, ale to nic ) :

" Dzień dobry, zafascynowały mnie Pani akwarele. Bardzo chciałabym zaprosić Panią do prezentacji Pani obrazów w Gminnym Centrum Kultury w Mrozach (miejscowości ok. 60km. od Warszawy na wschód). Termin wystawy jest oczywiście do uzgodnienia, wynagrodzenie, ewentualny zwrot kosztów dojazdu również. Proszę o kontakt lub nr telefonu.
Pełna podziwu dla Pani twórczości,
Magdalena Pustoła
plastyk Gminnego Centrum Kultury w Mrozach."

Prawda, że przyjemnie dostawać takie wiadomości ? :D

Tymczasem w Łodzi powiesiła się wystawa z pracami Plastyków ze SPA, w tym kilka prac moich Studentów powstałych po warsztatach akwarelowych ... Z przyjemnością obaczę 10 października :-) 


Pozdrawiam serdecznie Gości i obiecuję poprawę :-)


Powoli dojdę do siebie, zmaluję coś i zacznę myśleć .


 

czwartek, 20 czerwca 2013

Plenerowe malowanie w Łodzi


Dziś troszkę teorii w związku z kursem i moimi zasadami malowania w plenerze.

Plenerowe malowanie  wymaga ciut innego  spojrzenia na otaczającą nas przyrodę niż gdybyśmy to robili korzystając z dobrej fotografii. Obecne fotografie już mają perspektywę powietrzną, więc niby łatwej pokazać przestrzeń. Malując z natury "ze światłem" , w słoneczny dzień trudno nam dostrzec różnice w planach. Wszystko jest jednakowo zielone - brak cienia dodatkowo spłaszcza obraz.(Co innego gdybyśmy malowali pod światło :-) Cienie zbudują nam głębię . ) Perspektywę powietrzną musimy  sobie sami stworzyć. Natykamy się też na "przeszkody " w postaci niechcianych elementów , które nam wchodzą w kadr.
Wczoraj, na pierwszym planie niemal każdej kompozycji, występował ogromny pojemnik na śmieci. Ja go wyrzuciłam z głowy - zapomniałam o nim, dziewczyny zaś wciąż go widziały i psuł im planowany obraz. Jestem przekonana, że gdyby malowały pejzaż z fotografii z tym śmietnikiem, to każda by go namalowała. Poprosiłam więc moje Studentki, żeby zapomniały o nim i skupiły się na przyrodzie.
Malowanie w plenerze trzeba zacząć od zaplanowania kadru - tak samo jak byśmy chcieli zrobić dobrą  przyrodniczą fotografię - ustawiamy proporcje ziemia - niebo w stosunku 2:1 lub 1:2 - w zależności co jest ładniejsze - jeśli niebo-   ziemi malujemy 1/3 kartki, jeśli ziemia - niebo ograniczamy do 1/3.
Szukamy też w  "malarskim kadrze" dominanty - elementu silnego, który skupi uwagę widza a reszta będzie tylko dopełnieniem kompozycji. Staramy się ustawić go w "złotym punkcie".
I już :-) Zaczynamy malowanie od nieba i najdalszego planu nakładanego na owo niebo na mokro.
Zapominamy, że najdalsze drzewa są zielone - malujemy je najjaśniej w zimnej kolorystyce i postępując do przodu dodajemy coraz więcej pigmentu i ciepłych barw.  Plan pierwszy staramy się namalować najwyraźniej i najmocniej - podobnie jak dominantę.

Udało mi się poprawić drugi z obrazków malowanych na wczorajszych zajęciach - mam nadzieję, że widać iż malujemy, siedząc na skarpie , przeciwległy pagórek :-)

Pozdrawiam Gości cieplutko :D

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Plenerowy niezbędnik

Ponieważ na dniach mam poprowadzić warsztaty plenerowe , a nie wiem ile z pań malowało już akwarelami w plenerze - przygotowałam zdjęciowy opis mojego  niezbędnika :D
1/ torba ze wszystkimi narzędziami i gadżetami , krzesełko i podkładka pod papier

 2/ w jednej przegródce torby : woda w butelce, wiaderko oraz spora rolka ręczników papierowych
 3/ w drugiej przegródce torby trzy pudełeczka :D

 4/ w największym pudełku - paleta z płytki ceramicznej i pędzle
 5/ w mniejszych pudełkach - osobno - farbki w kostkach i farbki w tubkach, a w wiaderku mieści się szmatka, maska, spryskiwacz z wodą i taśma klejąca do papieru
Należy jeszcze pamiętać o papierze :D:D:D

Pozdrawiam Gości , a przede wszystkim moje Studentki :D