O mnie

Blog jest dalszym ciagiem mojego akwarelowego bloga z onetu
Będę go kontynuowała tutaj

czwartek, 16 lutego 2012

Kolorowa panorama wiejska

Miał być wieczór, jest południe ... bo niebo mi zbladło a nie chciałam kolejnych warstw kłaść :D
w sumie może być :)
Coby mi niebo nie wyschło zanim nie naniosę na nie drzew ... dodałam do wody medium spowalniające wysychanie i chyba sobie zaszkodziłam, bo drzewa pierwszoplanowe zbyt mi się rozlały :D ściągając farbę z nieba ...
poniżej cała panorama a pod nią fragment w skali 1:1 - bo na tej dużej niewiele widac


































Pozdrawiam serdecznie Gości ;-)

poniedziałek, 13 lutego 2012

Pejzaż wiejski ze studnia

Dwa razy do niego podeszłam. Wczoraj pierwszy, a dziś zaś, bo nie dawało mi spokoju, że ten pierwszy wygląda bardzo naiwnie. Na pierwszy poświęciłam znacznie więcej czasu , farb, i płynu maskującego ...
Przy drugim oszczędziłam - o płynie zapomniałam, z farbek ostawiłam indygo, dwie żółcie, payna szarość, brąz vandyke, siennę i w sumie już (pomijając łunę na niebie z kraplaka, bom go miała na palecie)
Szukam od stycznia kolorów, które dobrze ze sobą wyglądają i nie czynią z pracy naiwnego obrazka ...
Podziwiam Gosię - za jej dar łączenia barw :-) Ja mam z tym wiele problemów .
Pierwszy znalazł swego właściciela - mojego tatę :D , więc pewnie i dlatego nie spinałam się aż tak przy drugim ...
poniżej dzisiejszy (może jutro podmienią fotkę, bo Aguś mówi, ze smutne kolory ) 
Pozdrawiam Gości


piątek, 10 lutego 2012

Dęby w Łagowie

Jeszcze kilka ich zmaluję, bom porobiła fotki se ...

Do tych podeszłam bardzo radośnie i z postanowieniem, że będą kolorowe ...
No i jak już sobie chlapnęłam kobaltem, a później poleciałam żółtym to stwierdziłam, że nic z tego nie będzie.
Gdyby nie mój połówek, który mnie przekonywał, że mam skończyć - pewnie bym zmięła i nic dziś nie zmalowała. Ale skoro prosił ... pomazałam sobie z lekka indygo i żółtym i sieną i brązem vandyke i kraplakiem i fioletem  ,j poleciałam po żółtym płynem maskującym, później się pobawiłam pniami i murkami , zaś ciemną zielenią i jak juz wyschło i zdjęłam maskę to stwierdziłam, że od biedy ujdzie . :D Tylko ten niebieski mnie przyprawia o mdłości ... Gdybym miała go zamalowywać to będzie iba gorzej, więc niech sobie będzie jak jest .
42x42 cm 

Następne będą bez niebieskiego !!!

Pozdrawiam serdecznie Gości :)

środa, 8 lutego 2012

Zdbickie lasy

W zasadzie to mogłabym je malować bez końca :-)
Wczoraj zmordowałam zdbicki bór świerkowy - z fotki Romka, ale bardziej z głowy :-) bo fotke robił na moja prośbę - gdybym miała zapomnieć :D 
Fabriano Artistico mnie bardzo zmęczył - tak się pofalował, że dziś mogłabym na nim prać ... jak na tarze
Każda kolejna warstwa farby wymywała mi poprzednia ... zupełnie jakbym malowała na papierze pociągniętym liftingiem albo guma arabską ... To jest super - jeśli się planuje :D  , a jak się jest takim malarzem od siedmiu boleści jak ja - cierpi się ... no i te fale ...

Dziś więc z zapałem siadłam do Golcowego Bagna na Fontenayu - przelazłam je 2 razy (spacerek 3 godziny ... ) i pamiętam każdy krzaczek i badylek, ale fotka Romka zaś mi pomogła, chociaż badylków domalowałam więcej .

Zaś mi zniknęła farba z tła ... a kolory na fotce trochę odbiegają od rzeczywistych , ale nic to, pocieszam sie, ze obrazek w naturze zdecydowanie lepiej się prezentuje niz na fotkach
Malując bagno zrobiłam mini tutka - w 7 krokach i zapraszam na moją stronę zainteresowanych ;-)
http://akwarelejolantatondys.weebly.com/tyt-bagno.html

W naturze kolorystyka jest najbardziej zbliżona do przedostatniej fotki ;-)

niedziela, 5 lutego 2012

Na Fabriano Artistico

Kupiłam sobie jeden arkusz ... Nie wzbudzał mojego zaufania przez to, że w dotyku jak karton sztywny a w kolorze kremowy, jak moje papiery , które w dymie rok przeleżały (teraz je skrzętnie ukrywam przed wpływem nikotyny)
Najpierw zdenerwowała mnie jego reakcja na miejscowe moczenie - strasznie się odkształcał (chyba, jak każdy fabriano) Nie pomogło posmarowanie wodą całej kartki z jednej strony i naciągniecie na pleksę ....
Nie pomogło też zdjęcie i posmarowanie z drugiej ;-) ...musiałam go całkiem zmoczyć w wannie i naciągnąć,ale też nie wysychał równomiernie
Jak już wysechł i prawie się nie marszczył, zaczęłam malować i wtedy pokazał swoje walory :
Można z niego wymyć do białego na mokro i kreseczki na pół-mokro 
Farby ładnie granulują ... ale po wyschnięciu tracą pigment ... No i ta beżowa barwa tła ...
W przypadku obrazka, który zmalowałam dziś - jak najbardziej ok ;-)

pozdrawiam serdecznie Gości ;-)